O, ciekawy temat, więc i ja się wypowiem, bo w zasadzie też jestem inżynierem. I nie traktowałbym tego tytułu, jako wyrocznię, bo poznałem takich inż, którzy np nie rozróżniali paska rozrządu od klinowego i twierdzili, że zerwany pasek rozrządu można naprawić rajstopą

Oczywiście nie podejrzewam osoby, z którą to konsultowałeś o tak głupie teorie, jednak alfą i omegą nikt nie jest. A jako, że tematem układów dolotowych i wydechowych trochę się interesowałem, to tak tylko napomknę, że generalnie nawet owinięcie całego wydechu do samego końca nie jest, na pewnym poziomie modyfikacji, wcale takie głupie, jak się niektórym zdaje. A dlaczego? Fizyka
