Witam.
Zmuszony byłem zmienić gaźniki ze względu na urwane rurki i zapchane kanaliki, które ktoś zapewne wyłamał podczas montażu mikserów LPG.
Auto jeździło jedynie na gazie, pompa paliwa była niesprawna, filtr zamulony.
Po doprowadzeniu układu paliwowego do użytku i wymianie gaźników auto odpala lecz po chwili leje sie benzyna z gaźników od strony filtra(foto-niebieskie strzałki)
Pływak działa i zatyka dopływ do komory (na stole), lecz zastanawiam sie jakie ciśnienie max może wytrzymać, gdyż pompa daje dośc duże ciśnienie a nie ma obiegu zamkniętego(chyba). W komorze pływaka znajdują sie otwory przelewowe(?) połączone i dalej idą do filtra (B) węglowego wraz z drugim przewodem. Za filtrem wpada rurką z powrotem do zbiornika. Wszystko drożne. Gaźniki dwa razy montowaliśmy dość dokładnie w/g schematów i logiki wiec zapewne nie pomyliliśmy żadnych rurek a na pewno(?) nie od paliwa.
Czy zaworek pływaka jest jedynym zaworem odcinającym ciśnienie pompy? Czy jest tam "bypas"? Siedzę juz drugą sobotę przy tych gaźnikach a obiecałem synowi pomóc.

Opcja mechanika nie istnieje...bogowie tego nie skonstruowali, poza tym miał sam naprawiać i doprowadzić auto do użytku własnego.
Silnik B20A3-4-701-966 1991 Prelude III
-foto -
https://www.fotosik.pl/zdjecie/431bd3a21dd3c3a6Pozdrawiam