PRELUDE3
http://prelude3web.com.pl/forum/

Problem z odpaleniem
http://prelude3web.com.pl/forum/viewtopic.php?f=9&t=819
Strona 1 z 4

Autor:  Diego [ 04 mar 2013, 20:46 ]
Tytuł:  Problem z odpaleniem

Witam ;)

Mam problem natury technicznej. Otóż jednego dnia ma Preludka odpalała 'od strzała', na dotyk. Przestała pół soboty, po południu chciałem ją odpalić, a tu nic. Kręciłem ją, ale w ogóle nie chciała zaskoczyć, jakby brakowało jej - brzydko mówiąc - pier....ęcia. Próbowałem odpalić ją na holu, ale zaczęła strzelać z tłumika na pół osiedla, więc sobie odpuściłem. Myślałem, że to wina świec - wymieniłem je, wyczyściłem kopułkę i przewody i dalej to samo. Jutro wymienię jeszcze filtr paliwa, bo przy próbach odpalania w ogóle nie było czuć benzyny. Iskry jeszcze nie sprawdzałem, wieczorem, jak już ciemno będzie to wyjdę i zobaczę, czy błyska...

Autor:  Mugen [ 04 mar 2013, 22:30 ]
Tytuł:  Re: Problem z odpaleniem

Jak Ci wali z tłumika to ewidentnie nie masz iskry. Aparat masz w porządku?

Autor:  Diego [ 04 mar 2013, 23:34 ]
Tytuł:  Re: Problem z odpaleniem

Powiem szczerze, że nie wiem, nie patrzyłem. Jutro po pracy jeszcze raz zajrzę pod maskę i zobaczę.

Autor:  Domel [ 04 mar 2013, 23:53 ]
Tytuł:  Re: Problem z odpaleniem

a może po prostu przekaźnik pompy paliwa trzeba prze lutować..., a raczej na pewno :)

Autor:  mlodyrychu [ 05 mar 2013, 0:34 ]
Tytuł:  Re: Problem z odpaleniem

tak jak Domelos napisał - przelutuj przekaźnik paliwa.
Jest umieszczony w okolicy schowka na monety... brązowy o ile mnie pamięć nie myli.

Autor:  Yreq [ 05 mar 2013, 9:23 ]
Tytuł:  Re: Problem z odpaleniem

Ja jako, że dotknięty niegdyś identycznym problemem powiem Crank sensor & TDC sensor. Oba znajdziesz w aparacie zapłonowym.
Moje auto stało chyba miesiąc, nikt nie wiedział co je boli, aż w końcu po przeczyszczeniu paparatu auto powstalo.
Tak więc rozkręć go, wyczyść ekstrakcyjną, przetrzyj styki i skręć uszczelniając sylykonem ;)
Diego napisał(a):
zaczęła strzelać z tłumika na pół osiedla,

U mnie ludzie na balkony powychodzili :rotfl:

Diego napisał(a):
wieczorem, jak już ciemno będzie to wyjdę i zobaczę, czy błyska...

P.S. samo sprawdzenie iskry może nic nie dać. liczy się czas a nie fakt. U nas ostatecznie komputer decyduje kiedy ma być iskra. Dlatego też palec rozdzielacza jest taki szeroki. Jak wczoraj przeczytałem na jakiej podstawie komp ustala moment zapłonu to się za głowę złapałem. oba czujniki w aparacie, temp powietrza i chłodziwa i Map sensor wie co jeszcze :rotfl:

Autor:  drajwer [ 05 mar 2013, 9:55 ]
Tytuł:  Re: Problem z odpaleniem

Na 90% przekaźnik pompy paliwa. Ale szybsi koledzy juz na to wpadli. :)

Autor:  williams [ 05 mar 2013, 10:01 ]
Tytuł:  Re: Problem z odpaleniem

Wolał bym wyjąć pompę i sprawdzić na lądzie niż mieć poharatane łapy przy wyjmowaniu przekaźnika. No chyba że wisi tylko na kabelkach, co jest wielce prawdopodobne jak ktoś nie miał chęci walczyć z przykreceniem togo z powrotem :D

Ba nawet nie musisz wyjmować pompy żeby ją sprawdzić.

Autor:  drajwer [ 05 mar 2013, 10:16 ]
Tytuł:  Re: Problem z odpaleniem

williams napisał(a):
Wolał bym wyjąć pompę i sprawdzić na lądzie niż mieć poharatane łapy przy wyjmowaniu przekaźnika. No chyba że wisi tylko na kabelkach, co jest wielce prawdopodobne jak ktoś nie miał chęci walczyć z przykreceniem togo z powrotem :D

Ba nawet nie musisz wyjmować pompy żeby ją sprawdzić.


Co ty piszesz? :o Przekaźnik pompy paliwa odpowiada nie tylko za pompę ale i m.in. zapłon. Łatwiej wyjąć pompę niż przekaźnik? Jego się wypina jedną ręką w 10 sekund a dostęp do pompy jest przewalony. Zresztą tak jak pisałem - to nie pompa jest walnięta tylko przekaźnik - jedna z typowych usterek w starych hondach. Jesli u ciebie jest z nim ok to good for you. :) Ja w każdej preli 16v miałem z nim problemy. A wystarczy przelutować co dla kogoś kto choć raz miał w ręku lutownicę nie stanowi problemu.

Autor:  williams [ 05 mar 2013, 10:22 ]
Tytuł:  Re: Problem z odpaleniem

Chyba że w pralce jest płyciej pod deską montowany. Ja miałem zawsze problem z wyjęciem tego gówna. Dlatego zasugerowałem test pompy.

Nie doczytałeś drajwer do końca mojej wypowiedzi. Bez wyjęcia pompy też da się ją sprawdzić...

A z przekaźnikiem nigdy nie miałem problemów.

Autor:  Yreq [ 05 mar 2013, 10:52 ]
Tytuł:  Re: Problem z odpaleniem

U mnie wisi i obija się o nogę :lol:
Przeca idzie łatwo sprawdzić przekaźnik. Odchylasz siedzenie, wyłączasz wszystkie źródła hałasu i przekręcasz zapłon. Będzie pstryknięcie i chwila lekkiego szumu dobiegająca spod tylnej kanapy zakończona drugim pstryknięciem.
Ale zakładając, że pompa nie działa skąd strzały z wydechu? Wybuchowe powietrze?
williams napisał(a):
A z przekaźnikiem nigdy nie miałem problemów.

Bo to przypadłość 3gena 8-)

Autor:  drajwer [ 05 mar 2013, 10:57 ]
Tytuł:  Re: Problem z odpaleniem

williams napisał(a):
Nie doczytałeś drajwer do końca mojej wypowiedzi. Bez wyjęcia pompy też da się ją sprawdzić...

Doczytałem doczytałem :) Ale to nie pompa jest walnięta tylko przekaźnik. :)
Może to dziwnie zabrzmi ale przekaźnik może być tak uszkodzony, że pompa będzie podawała paliwo ale będzie odcięty zapłon. Właśnie taką awarię miałem u siebie.

Autor:  Domel [ 05 mar 2013, 10:58 ]
Tytuł:  Re: Problem z odpaleniem

williams napisał(a):
ez wyjęcia pompy też da się ją sprawdzić...

A z przekaźnikiem nigdy nie miałem problemów.


Diego wskazał bardzo ważną rzecz, że dzieje mu się to sporadycznie i tylko podczas próby odpalenia ten przypadek jest niemal klasyczny w Prelude 3g, który na starym forum pojawiał się bardzo często, sprawdzenie pompy na krótko może nie dać jednoznacznej odpowiedzi jeśli zadziała

Autor:  williams [ 05 mar 2013, 11:01 ]
Tytuł:  Re: Problem z odpaleniem

drajwer napisał(a):
Na 90% przekaźnik pompy paliwa.
drajwer napisał(a):
Ale to nie pompa jest walnięta tylko przekaźnik



Z moją teorią o pompie akurat się wstrzeliłem w te 10% ;)

Autor:  Diego [ 05 mar 2013, 19:24 ]
Tytuł:  Re: Problem z odpaleniem

Sprawdziłem aparat zapłonowy, przekaźnik pompy paliwa, iskrę i wszystko jest okej. Sprawdziłem też dla świętego spokoju bezpieczniki i też były całe. Ale w dalszym ciągu nie dawały mi spokoju te świece i przewody, bo zachowywał się trochę tak, jakby nie palił na wszystkie cztery gary. I wyszło szydło z worka. Nie wiem w ogóle jakim cudem wróciłem nim na kołach do domu, bo przewody były podłączone byle jak i latały na tych świecach jak Żyd po pustym sklepie. Były luźne i przez to nie dawały prądu z aparatu na świece. Inna sprawa, że te świece też nówkami nie są, więc jutro pojadę zakupić nowe - razem z przewodami. Że też od razu nie zwróciłem na to uwagi...

I wiem też, co mi wtedy strzeliło na pół osiedla:

Obrazek

:D

Strona 1 z 4 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/