Tak wracając do tematu. Pare dni temu wreszcie przymierzyłem się do mojego problemu ALB. Wyjąłem zwrotnice, zbiłem piaste i tym samym rozwaliłem całkiem nowe łożysko, które legitymowało się już pokaźnym luzem (?!). Odkręciłem ten nieszczesny rozcięty pierścień i zrobiłem tak jak podradził Wojtek, pospawałem go i obrobiłem spawy pilnikiem tak żeby miał równe szczeliny, dodatkowo prysnąłem jakimś sprayem antykorozyjnym. No i wiecie co? Lampka ALB już się nie zapala
